Inspiracjo przybądź! Trochę o edytorialu modowym od kuchni

Będąc początkującym fotografem, wielokrotnie przeglądałem tony magazynów modowych typu VOGUE czy LOVE, podziwiając i patrząc pożądliwym wzrokiem na prezentowane w nich edytoriale modowe, marzyłem o tym, że pewnego dnia i ja będę tworzył własne. Kłopot w tym, że w kontekście realizowania tychże, sam pomysł oraz sprawny fotograf – nie wystarczą. Potrzeba nam dobrej ekipy specjalistów i odpowiedniego zaplecza. Dziś opowiem Wam, jak powstał ostatni z moich edytoriali, w jakich okolicznościach, oraz wspomnę co nieco o wykorzystanych narzędziach i środkach stylistycznych, które miały ogromny wpływ na rezultat.

Wszyscy Święci

W marcu 2016 postanowiłem zaszaleć jeszcze bardziej niż zwykle…
Ale może od początku. Raz na jakiś czas, robiąc sobie małą przerwę od sesji komercyjnych, wymyślam nowy projekt modowy, starając się przekraczać dotychczasowe pomysły i szukać nowej formy wyrazu. Tym razem padło na połączenie fotografii, mody i szerokich nawiązań do symboliki religijnej… i nie tylko. Zapraszam Was do obejrzenia krótkiego, choć dość kosmicznego „making of`u” :)

Ponieważ w projekcie brały udział 3 modelki (Sandra Kevin, Mayu Gralińska-Sakai, Aleksandra Żuraw) konieczne było, aby na planie było do dyspozycji 2 wizażystów (Harry Jefferson, Marta Pyć). Złożoność stylizacji, szczególnie fryzur, wymagała mnóstwa pracy i czasu (za to odpowiedzialny był kolektyw The Mystery Barbers) – średni czas wykonania jednej fryzury i 1 bazy makijażu – ok. 2,5h. Dodam, że pracowaliśmy w nocy (tak najłatwiej było zebrać wszystkich w jednym miejscu :)). Stroje zostały uszyte i zaprojektowane specjalnie pod ten projekt (Sebastian Siccone). Aplikacje z koralików na jednej z sukni – ich wyklejanie zajęło prawie 5 dni. Ciekawostką są buty, do których bazy użyto zwykłych butów kupionych w second handzie a następnie uzupełniono aplikacjami tak, że nabrały zupełnie nowego wymiaru, dopasowanego do konwencji.

Poniżej fragment edytorialu:

Teraz trochę o technikaliach. Projekt w całości został wykonany na greenscreenie. Pojedyncze zdjęcia zostały poddane retuszowi, wyszparowane (a następnie z nich powstały m.in. powyżej prezentowane kompozycje}. Jak zapewne zauważyliście, każda modelka miała 2 stylizacje fryzur oraz co najmniej 2 stylizacje w ubraniach. Wbrew pozorom jednak, zrobienie zdjęć, z całego procesu, trwało najkrócej. W pierwszej kolejności robiłem ujęcia „ubrane”, a następnie ujęcia „gołe” ze względu na wykorzystanie oliwki do ciała, która dość szybko się wchłania, ale jednak dość mocno brudzi tkaniny. W związku z powyższym pojawiają się dwa proste wnioski:
— warto mieć dokładnie zaplanowane ujęcia, co przyśpieszy pracę;
— dobrze jest uwzględnić wszystkie czynniki (nawet te z pozoru najmniej istotne), które występują podczas tworzenia takiego projektu, a które mogą w znaczący sposób wpłynąć na czas trwania, komfort oraz logistykę pracy.

Plan oświetlałem dwoma lampami Indra 500 ws TTL marki Phottix. Na lewej zamontowałem Para 180, na drugiej zaś składany „beautydish”. Niektóre ujęcia zostały wykonane tylko z użyciem jednej (z Para 180). Ponieważ pracowałem na 2 aparatach (Leica SL2 oraz Canon 5d mkII), konieczny był dobry i sprawny podgląd zdjęć – skorzystałem z możliwości podłączenia do laptopa monitora CG 318 marki EIZO.

Jak wspomniałem wcześniej, samo fotografowanie modelek szło bardzo sprawnie – mniej więcej ok. 15–20 minut na stylizację. Dlaczego tak krótko? Z kilku powodów:
1. byłem przygotowany i dokładnie wiedziałem, jakie pozy i kadry chciałem utrwalić;
2. w projekcie wzięły udział doświadczone i kreatywne modelki, które z zaangażowaniem wprowadzały intrygujące korekty do proponowanych przeze mnie układów i póz;
3. praca na greenscreenie nie należy do moich ulubionych, lubię „klasyczne” podejście do fotografii, ale w tym projekcie sprawdził się niesamowicie. Ponadto, światło od początku do końca było takie samo, według stałych parametrów, co dodatkowo wpływało na szybkość pracy;
4. Greenscreen pozwala na pewien margines błędu – ciut niedokładny kadr czy krzywy „horyzont” - nie mają tu znaczenia. Wszystko można poprawić na etapie postprodukcji.

Zobacz również: Fotoblogia.pl - największy blog o fotografii w Polsce

Pisząc zaś o przewidywaniu różnych czynników, które mogą mieć wielki wpływ na organizację i czas pracy – wcale nie dramatyzuję. Niedopilnowanie, aby modelka pamiętała o „zmyciu paznokci” przed sesją, niesprawdzenie czy baterie są naładowane lub niezabranie zasilacza od laptopa, niezakomunikowanie wizażystom jaki kolor podkładu nas interesuje lub paleta kolorów, niedogadanie formy fryzury i w efekcie np. konieczność mycia włosów przez modelki w czasie sesji (odpowiednio przygotowane włosy się lepiej układa!), niezorganizowanie żelazka lub steamera… Mógłbym wymienić jeszcze masę takich potencjalnych zagrożeń, choć mogłoby się wydawać (szczególnie nam, facetom ;)), że są to pierdoły. Niestety, w kontekście pieczołowicie przygotowanej sesji zdjęciowej, gdzie każdy szczegół ma znaczenie, mogą to być kamienie milowe, a co więcej, jeśli uważnie czytacie ten tekst, zauważycie jeden bardzo ważny wniosek: sprzęt oraz parametry w tym konkretnym przypadku są najmniej istotne. Najważniejsze są te elementy, które tworzą efekt na zdjęciu, czyli: modelka/i, stylizacje oraz środki stylistyczne (m.in. dawkowanie nagości, kolory, faktury, montaż, symetryzacja itp.). Takie projekty, odpowiednio przygotowane, dają masę satysfakcji. Bo wtedy fotograf staje się kimś więcej – staje się kreatorem, wizjonerem, ma wpływ na wszystko…

Jeśli czujecie, że to jest Wasza BAJKA, zachęcam Was gorąco do eksperymentowania. Małymi krokami, ale konsekwentnie. Życzę Wam więc niewyczerpanej inspiracji i dobrego światła.

Arcadius

P.S. Pierwszy tego typu projekt stworzyłem 9 lat temu, sam wraz z modelką, która też pełniła rolę wizażystki, stylistki fryzur i asystentki – kreację zmontowałem z czarnego kartonu, a sesję wykonałem w moim małym mieszkaniu w Płocku na czarnym tle polipropylenowym za parę złotych.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Inspiracje:

Magia dobrego zdjęcia tkwi w oczach, zwłaszcza jak jest ich kilka par. Ireneusz "Irass" Walędzik opowiada o swoich bliskich spotkaniach z przyrodą To jeden z najstarszych podwodnych autoportretów świata. Powstał w 1899 r. i wymagał masę pracy Arne Svenson podglądał z aparatem sąsiadów z bloku naprzeciwko. Uchwycił zaskakujące chwile Oliwia Papatanasis i jej pełne pasji do życia fotografie podróżnicze Oto co się dzieje, kiedy świetny fotograf krajobrazu zabiera się za zdjęcia ślubne Powstanie, jego ludzie i Warszawa - o tym opowiada projekt "Teraz '44" Fotografia mody i ochrona środowiska, czyli afrykańskie portrety modelek ubranych w śmieci Królewski retusz z Krakowa Tak wyglądają nowoczesne zdjęcia rodzinne! Ojciec wkleja zdjęcie swojego syna w bajkowe scenerie Najbardziej absurdalne prawa w USA zostały sfotografowane Daniel Kordan i jego bajeczna gwiezdna tęcza, którą sfotografował na odludnych terenach Boliwii Fotograf spędził 3 tygodnie z kłusownikami... mamutów Współczesna, pompatyczna architektura na terenie byłego ZSRR Artysta łączy obiekty codziennego użytku w zabawnych kolażach Czy wizja Wrześni według Adama Lacha dekonstruuje utopijną wizję niewielkich miast? Niepokojące wizje paraliżu sennego na zdjęciach Nicolasa Bruno Surrealistyczne autoportrety Flory Borsi, czyli zwierzęcy zew i kobieca delikatność w jednym Dziewczyna Mikaela wciąż ucieka przed aparatem, ale mimo to wygląda świetnie Marina Amaral ożywia stare fotografie. Na jej pracach czarno-biały świat wygląda, jak z bajki Sebastian Janicki tłumaczy, jak dostrzec niedostrzegalne Turecka incepcja Aydina Büyüktasa Kreatywny przekręt: 6 fotografów, 1 model - zobacz zaskakujący rezultat sesji Ukryte w puszce, czyli czy rodzaj aparatu ma w dzisiejszych czasach znaczenie? Uroczy dziecięcy świat w oczach Iwony Podlasińskiej

Popularne w tym tygodniu:

Drzewa przewrócone przez orkan. Stworzyły fantastyczną kompozycję do zdjęcia Ukąsiła go czarna mamba, ale dokończył fotografowanie węża. I robi im dalej zdjęcia Kiedyś i dziś – mężczyzna wkleił dorosłego siebie na zdjęcia z dzieciństwa. Wyszło świetnie! Historia tragicznego zdjęcia z Wietnamu. Fotografia obiegła świat pozbawiona kontekstu Magiczne, poetyckie portrety na gorącej Kubie to specjalność Gillian Hyland Magia dobrego zdjęcia tkwi w oczach, zwłaszcza jak jest ich kilka par. Ireneusz "Irass" Walędzik opowiada o swoich bliskich spotkaniach z przyrodą Zdjęcie z lądowania na Księżycu to prawda czy wielka mistyfikacja? 65-letnia kobieta odtwarza znane obrazy w fantastyczny sposób Usunął ze zdjęcia dźwig, którego nikt nie chciał wymazać. Zobacz jak retuszował obraz krok po kroku Pogodna, kolorowa wiosna 1937 roku w Berlinie. Ulice pełne swastyk, żołnierzy i... spokoju Współczesna para nomadów podróżuje po świecie i ujmuje to w piękny sposób. Mieliśmy okazję zamienić z nimi kilka słów Roni Landa sfotografowała interesującą martwą naturę, zrobioną z... mięsa?!